Wyhamowanie

26 04 2008

Różni są ludzie i różne są podejścia do natury gniewu i zemsty. Część z nas żywi się złymi emocjami i dzięki nim funkcjonuje. Część z nas, z kolei, nie potrafi w wieczność unosić się i strzelać bez ostrzeżenia do swoich wrogów.
Jak wypadam w tym wszystkim ja? Myślę, że całkiem nieźle. Co prawda nie zamierzam negować moich negatywnych uczuć, gdyż tylko ignoranci podchodzą źle do nienawiści i gniewu. Trzeba zrozumieć istotę tych uczuć (albo przynajmniej postarać się otrzeć o nie). Jak to wygląda w praktyce?
Jak już wspominałem, pracuję w wolnym czasie nad książką i niezwykle przydatne są nagłe przypływy negatywnych uczuć. Wtedy to mogę wyekstraktować to, co w człowieczeństwie jest podłe i złe… Ale spójrzmy prawdzie w oczy – chyba nie potrafiłbym się mścić w nieskończoność…
Robię się stary (tak, teraz można się śmiać), ale już nie mam sił, aby winić innych za różne wydarzenia z przeszłości. Niech żyją sobie dobrze, byleby nie wchodzili mi w drogę i nie zawracali głowy.
Ot, takie krótkie przemyślenia wieczorne. :)


Operacje

Informacja

Dodaj komentarz