Początek 2.5

2009 listopad 3
autor: Orlińsky

Stało się. Planowałem już od dawna radykalny krok, który przystosowałby tego bloga do funkcji, jaką miał prowadzić od początku. Niestety nie wiedziałem, co zrobić ze starymi wpisami. Dziś jednak nadszedł dzień sądny. Został tylko wpis pierwszy (w zmienionej formie) oraz dwa wpisy, które rozsławiły ten blog. Od dziś jednak zajmę się tylko i wyłącznie opisywaniem pracy, która zabiera mi dużą część czasu. Otóż od prawie dwóch i pół roku przygotowuję materiał na książkę. Nie byle jaką, gdyż o tematyce mi ważnej. O tym napiszę później. Obecnie mam pełno roboty. Zatem… do następnego wpisu!

Re: Anty pro-ana

2009 styczeń 20
autor: Orlińsky

Z powodu całkiem dużego zainteresowania tematyką, przez pewien czas przyglądałem się “polskiemu” Internetowi i temu, czy ktoś prowadzi dialog o owym schorzeniu. Znalazłem dwa miejsca – jednym z konkretniejszych, o tej tematyce jest blog “Anty pro ana“, ale również wiele ciekawego można dowiedzieć się z wpisu na blogu “Moderatio“.
Może to, co teraz napiszę, będzie będzie mało odkrywcze, ale musimy zdać sobie sprawę, że im więcej mówimy o tym, tym więcej ludzi będzie wiedziało o problemie. To wiąże się z jednej strony z większym prawdopodobieństwem, że uda się wyciągnąć pomocną dłoń do ludzi, którzy tej pomocy potrzebują. Z drugiej jednak – musimy bardzo uważnie i roztropnie umieszczać informacje, gdyż nieumiejętne serwowanie faktów może wywołać efekt odwrotny do zamierzanego i zamiast odwieść kogoś od Any, zachęcimy go. No ale jeśli wybralibyśmy milczenie, “nie byłoby problemu” i wiele osób żyłoby w błogiej nieświadomości.
A teraz apel do Was. Jeśli napisałeś/-aś jakiś ciekawy tekst, albo prowadzisz podobny, do wymienionego wyżej, blog, daj znać. Nie bądźmy obojętni. Połączmy siły, aby każdy mógł zobaczyć, że jednak można dokonać zmiany…
… i nie, nie udzieliło mi się mówienie od nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Barack Obama. :P

Anty pro-ana

2007 czerwiec 7
autor: Orlińsky

Dekalog pro-ana

  1. Jeśli nie jesteś szczupła, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna.
  2. Bycie szczupłą jest ważniejsze od bycia zdrową.
  3. Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w Twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.
  4. Nie będziesz jadła nadprogramowo bez poczucia winy.
  5. Nie będziesz jadła niczego nadprogramowo bez ukarania siebie za to.
  6. Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.
  7. Najważniejsze jest to, co mówi waga.
  8. To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze – złe.
  9. Nigdy nie jesteś „zbyt” szczupła.
  10. Bycie szczupła i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli.
  11. Waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek.
  12. Wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć.
  13. Droga do szczęścia jest stawaniem się kimś lepszym niż wczoraj.

Czemu przytaczam to tutaj? Otóż, będąc w pełni świadomy tego, że każdy ma wolną wolę, nie mogę się jednak pogodzić z tym, że podobne treści pojawiają się w portalach internetowych. Chodzi tutaj głównie o serwis Grono.net, w którym “góra” zaczęła kasować grona tematyczne sprzyjające propagowaniu anoreksji. Oczywiście odzew wojującej części był praktycznie natychmiastowy, ale ich argumentacja wydawała się wystarczająca, by kontynuować wyszukiwanie gron i ich blokowanie. Może przytoczę teksty (treść oryginalna, nie odpowiadam za to, co się w niej znajduje):

  • misja życiowa się w dziewczynce uaktywniła. donkiszoteria, niesienie pomocy bliskim…zazdrosci, bo ma dupę, jak tył radzieckiej stacji kosmicznej.
  • Pfff, i tak jesteś tłusta:D
  • bla bla bla. tak, tym ktoś bardzo dobitnie dowiódł swojego ilorazu inteligencji.
    donkiszoteria jest passe, dzieci.

Czyżby brakowało sensownych wypowiedzi? Pojawiały się co prawda teksty, żeby nie kasować, bo to nie prowadzi do rozwiązania. Jest jednak priorytetem to, aby przede wszystkim nie szkodzić. To pewnie jeszcze nie raz wywoła burzliwe dyskusje, ale przynajmniej ja wiem, po której stronie się umieścić.
Może trzeba postawić sprawę inaczej… Może trzeba uświadomić, że bycie szkieletem nie jest seksowne. Jeżeli kobieta najwięcej czasu spędza na wyliczaniu ile kalorii spożyła oraz na planowaniu, jak ukryć to, że znów wymiotowała, to raczej przyszłość z taką osobą (o ile się nie zmieni) nie zapowiada się zbyt kolorowo.
Dlatego drogie przedstawicielki płci pięknej – zostańcie piękne takie, jakie jesteście! :)

Początek 2.0

2007 maj 31
autor: Orlińsky

Witam na blogu! :)